Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POMIDORY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POMIDORY. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2013

Babska kolacja "HISZPAŃSKA FIESTA" cz.2

Trochę ostatnio brakowało mi energii, ale tak jak obiecałam kontynuuje relacje z hiszpańskiej Babskiej kolacji.

PIECZONE POMIDORY Z SEREM MANCHEGO I TYMIANKIEM
(niestety zdjęć brak)

Składniki:

10-12 średnich pomidorów
garść tartego sera manchego (może być też parmezan, dziugas lub inny twardy ser)
2-3 gałązki świeżego tymianku (można użyć suszonego)
sól i pieprz do smaku
oliwa

Pomidory myjemy i kroimy na połówki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub folią aluminiową, doprawiamy solą i pieprzem do smaku, skrapiamy oliwą, posypujemy serem i listkami tymianku. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i pieczemy, aż pomidorki się zrumienią około 15 minut. Podajemy ciepłe.

CROQUETTES, czyli "krokiety" z beszamelu z chorizo
(przepis pochodzi z Wysokich Obcasów)


2 łyżki masła

3 łyżki mąki
1 szklanka mleka
gałka muszkatołowa
sól, pieprz
buka utarta w grube okruchy
1 jajko
1/2 szklanki kiełbasy chorizo pokrojonej w kosteczkę

Przygotowujemy sosu beszamelowy:
1. masło rozgrzewamy na patelni, dodajemy mąkę, mieszamy i chwilę smażymy;
2. wlewamy mleko, mocno mieszamy i gotujemy, aż powstanie gładki sos
3. zmniejszamy gaz, dodajemy przyprawy i gotujemy, aż beszamel bardzo zgęstnieje
4. mieszamy z chorizo
5. masę intensywnie doprawiamy i chłodzimy, aby stężała - najlepiej pozostawiamy na całą noc
6. formujemy nieduże wałki lub kulki
7. panierujemy w roztrzepanym jajku i bułce tartej
8. ponownie dobrze chłodzimy lub nawet mrozimy
9. smażymy w głębokim oleju na złoto, podajemy na gorąco

Moje uwagi: przede wszystkim podana ilość składników wystarcza na wykonanie może 6-8 krokietów. My zrobiłyśmy małe kuleczki, a i tak nie było ich zbyt wiele. Proponuje, więc podwojenie ilości składników. Po drugie trzeba się zabrać za przygotowywanie tego dania dzień wcześniej. Jeśli masa nie będzie wystarczająco gęsta i schłodzona rozpadnie się podczas smażenia, tak ja mialo to miejsce w naszym przypadku. I po trzecie jest to potrawa warta zachodu. Jest naprawdę pyszna. Można gotowe krokiety ułożyć w misce na sztorc i w każdy wbić patyczek do szaszłyków - wówczas gościom będzie łatwiej po nie sięgać. Zdjęć niestety nie mam.

PATATAS BRAVAS - ziemniaki z ostrym sosem pomidorowym

Tak jak pisałam wcześniej poprzestałyśmy jedynie na ugotowaniu ziemniaków i przyrządzeniu sosu, który był naprawdę piekielnie ostry. Sos został, postał 1-2 dni w lodówce i okazał się przebojem. Schłodzony bardzo smakował mojemu Mężowi, który był nim po prostu zachwycony. Dlatego bardzo dziękuje Agnieszce za cierpliwość przy jego przyrządzaniu i wbrew początkowym obawom serdecznie go polecam, szczególnie jeśli chcemy zaimponować Panom. Myślę, że można go użyć jako ciekawy dodatek nawet do chipsów podjadanych podczas meczu :)

Składniki na 4 porcje tapas:

4 średnie ziemniaki, obrane i pokrojone na pół
2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w cienkie plasterki
listki z 2 gałązek świeżego rozmarynu
1 łyżeczka łagodnej papryki
1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
1 łyżeczka soli morskiej

Sos:

oliwa
1 cebula
4 ząbki czosnku
3 świeże czerwone papryczki chilli (uwaga, bardziej wrażliwi mogą poprzestać dosłownie na 1 łyżeczce, drobno posiekanej papryczki)
1 marchewka
listki z gałązki świeżego tymianku
1 puszka krojonych pomidorów
1 łyżka octu sherry (użyłyśmy octu z białego wina)
sól morska i świezo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, na średnim ogniu około 10-15 minut, tak by zmiękły i zachowały swój kształt. odcedzamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
2. przyrządzamy sos: do garnka wlewamy oliwę, ustawiamy na małym ogniu. Na rozgrzany  tłuszcz wrzucamy posiekaną cebulę i plasterki czosnku. Smażymy 5 minut, aż cebula zmięknie, ale się nie przyrumieni. Dorzucamy papryczkę chilli, marchewkę oraz listki tymianku i podsmażamy kolejne 5 minut. Dodajemy pomidory z puszki, ocet oraz sporą szczyptę soli i pieprzu. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień i gotujemy całość na wolnym ogniu przez około 15 minut, aż marchewki zmiękną, a sos zgęstnieje.
3. w czasie gdy sos będzie się gotował, stawiamy dużą patelnię na średnim ogniu. Ziemniaki   kroimy na mniejsze kawałki. Wlewamy olej do wysokości pół centymetra. Smażymy ziemniaki około 8 minut. Na ostatnią minutę smażenia dodajemy czosnek i listki rozmarynu.
4. Podajemy ziemniaki gorące z ostrym sosem pomidorowym.


Hiszpańska tortilla z ziemniakami, chorizo i pikantnym sosem pomidorowym



Tortilla:
2 1/2 szklanki pokrojonych w plasterki ziemniaków
1 szklanka pokrojonej w 3 mm plastry czerwonej cebuli
1 szklanka pokrojonej kiełbasy chorizo
8 jajek
1 łyżka gruboziarnistej soli
1/2 łyżeczki tłuczonego pieprzu
1 łyżeczka posiekanego tymianku
1 łyżeczka oliwy z oliwek
2 łyżki oleju roślinnego

Sos:
1/4 szklanki białego octu winnego
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżeczki soli
1 łyżka tartego imbiru
1 łyżka roztartego czosnku
1 łyżeczka żółtych nasion gorczycy
1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
1 łyżeczka pieprzu kajeńskiego
1/2 łyżeczki pasty curry
szczypta szafranu
1/4 szklanki oliwy z oliwek
4 szklanki posiekanych pomidorów (lub 2 puszki pomidorów)
1 1/2 szklanki soku pomidorowego

Przygotowanie tortilli:
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 st. C. Ziemniaki zalewamy zimną wodą, wsypujemy łyżeczkę soli. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 1 minutę, gasimy ogień i odstawiamy na 5 minut, odcedzamy - dzięki temu plasterki się nie połamią. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy chorizo oraz cebulę, aż będzie miękka. Ubijamy jajka z dodatkiem tymianku, soli i pieprzu. Mieszamy z ziemniakami, cebulą i kiełbasą.

Na patelni rozgrzewamy olej, musi być bardzo gorący, wlewamy masę jajeczną, delikatnie potrząsamy patelnią, aby składniki równomiernie się rozłożyły. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 25-30 minut.

Wykładamy na talerz i podajemy z pikantnym sosem pomidorowym.

Przygotowanie sosu:

Ocet łączymy z cukrem i solą. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 2 minuty, zdejmujemy z ognia. W małej misce łączymy imbir, czosnek, gorczycę, pieprz, kmin, pastę curry i szafran. W rondlu rozgrzewamy oliwę, dorzucamy przyprawy i smażymy 2 minuty. Wlewamy ocet z solą i cukrem, pomidory oraz sok pomidorowy i gotujemy 20 minut.

PAELLA MIXTA Z KURCZAKIEM I OWOCAMI MORZA



Składniki:

oliwa
10 całych ząbków czosnku
2 cebule, obrane i posiekane
100 g kiełbasy chorizo
2 filety z piersi kurczaka bez skóry, pokrojone w dużą kostkę
2 puszki pomidorów bez skóry w całości
sól i pieprz
1 czerwona papryka
2 szklanki ryżu do paelli
3 szklanki bulionu szafranowego
1 szklanka białego wytrawnego wina
500 g krewetek lub mieszanki owoców morza
8-10 całych, świeżych krewetek (opcjonalnie)
8-10 świeżych małży (opcjonalnie)

Bulion szafranowy:
(przepis: Kwestia Smaku)

1 l wody
1/4 obranej niedużej cebuli
kawałek obranej pietruszki
mała marchewka
2 łodygi natki pietruszki
1 łyżka oliwy
1 łyżka sosu sojowego
3 łyżki sosu rybnego
szczypta nitek szafranu
sól i pieprz do smaku

Zaczynamy od przygotowania bulionu: do niedużego garnka wlewamy wodę i dodajemy resztę składników bulionu - warzywa, oliwę, sos sojowy, sos rybny, szafran, sól i pieprz. Po zagotowaniu, gotujemy jeszcze pod przykryciem, na niedużym ogniu przez 10 minut. Zestawiamy z ognia i podgrzewamy dopiero przed dodaniem do paelli.

Przystępujemy do przygotowania paelli: rozgrzewamy oliwę na dużej patelni i smażymy kurczaka i kiełbaski, aż się zrumienią. Przekładamy mięso na talerz i podsmażamy cebulę, aż się zeszkli i lekko zezłoci. Dodajemy czosnek i smażymy chwilę mieszając, aż zacznie pachnieć.
Wrzycamy pomidory (my o nich zapomniałyśmy), rozgniatamy je drewnianą łyżką, mieszamy. Dodajemy ryż, mięso, krewetki/ owoce morza oraz paprykę. Dolewamy wino. Gotujemy na małym ogniu mieszając, aż ryż wchłonie płyn.

Następnie dolewamy szklankę bulionu szafranowego i gotujemy stale mieszając. Kiedy ryż wchłonie płyn, dolewamy kolejną szklankę i gotujemy stale mieszając. Kiedy ryż zmięknie, przykrywamy patelnię i odstaw na 15 minut, żeby paella "doszła" (my nie mogłyśmy tego zrobić ze względu na ogromne rozmiary naszej patelni, ale zawsze można w takiej sytuacji spróbować przykryć danie folią aluminiową).


CHURROS  Z SOSEM CZEKOLADOWYM


Składniki churros:

250 ml mleka
100 g masła
1 łyżka stołowa cukru
125 g mąki
3 żółtka
ziarna z dwóch rozciętych lasek wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
olej roślinny do smażenia
cukier puder do posypania

Składniki sosu:

1 filiżanka skondensowanego mleka
200 g czekolady deserowej
nieco mleka i rumu



Przygotowanie churros:

1. w garnku gotujemy mleko z cukrem, masłem i wanilią;
2. przesiewamy mąkę i mieszamy na gładkie ciasto. Dodajemy żółtka i mieszamy;
3. przekładamy ciasto do woreczka cukierniczego (takiego jakiego używają cukiernicy do dekorowania tortów itp.), z nakładką w kształcie gwiazdki o śr. około 0,5 cm (my miałyśmy znacznie mniejszą);
4. wyciskamy paski ciasta do oleju rozgrzanego do 180 st. C (generalnie bardzo gorącego). Smażymy, aż będą złocistobrązowe. Odcedzamy z nadmiaru tłuszczu układając gotowe churros na papierowych ręcznikach kuchennych. Posypujemy cukrem pudrem, gdy już ostygną.

Przygotowanie sosu czekoladowego:

Podgrzewamy mleko skondensowane, wrzucamy kawałeczki czekolady i ucieramy na jedwabistą masę. Dolewamy mleko i rum do smaku, mieszamy. Podajemy churros z sosem.

Tak jak pisałam nie udało się nam przygotować sosu czekoladowego, ale z samym cukrem pudrem churros też były bardzo smaczne. Jeszcze raz dziękuję Kasi M. za cierpliwość jaką włożyła w przyrządzenie tego deseru.


SANGRIA KLASYCZNA

1 butelka czerwonego wytrawnego wina (np. Rioja)
1 l schłodzonej lemoniady
lód
1/4 szklanki brandy
1 pomarańcza
1 limonka
1 jabłko Granny Smith

Do dużego dzbanka wlewamy wino, lemoniadę i brandy, następnie dorzucamy pokrojone w plasterki owoce. Na koniec dorzucamy kostki lodu i podajemy zimne.


I to by było na tyle w kwestii naszego hiszpańskiego wieczoru. Zdradzę Wam tylko, że już niedługo następny wieczór...indyjski.

Magduśka

środa, 16 stycznia 2013

Babska kolacja "HISZPAŃSKA FIESTA" cz.1

W ostatnią sobotę odbyło się kolejne spotkanie Babskiej kolacji. Tym razem w nowej, karnawałowej  formule. Najpierw babskie gotowanie, a potem imprezowanie razem z męską częścią odpowiedzialną za degustacje :)

Jak mówi przysłowie "gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść", ale z pewnością Nas to nie dotyczyło. Plan był bardzo bogaty i prawie wszystko udało się wykonać. Oczywiście nie bez małych problemów, ale dałyśmy radę...zawsze dajemy :)

Nowym doświadczeniem okazała się koordynacja działań. Wiele z zaplanowanych potraw musiała zostać podana na ciepło w tym samym czasie. Zadanie okazało się naprawdę trudne w warunkach domowych, nie zostało może zrealizowane w 100 %, ale było, szczególnie dla mnie, bardzo ważnym doświadczeniem.

W naszej kuchni hiszpańskiej królowało kilka składników. Nasze gotowanie zdominował czosnek, cebula, pomidory, ziemniaki i chorizo. Starałam się by wszystkie składniki, jak ser manchego czy chorizo były oryginalnie z Hiszpanii. Nawet pomarańcze, cytryny i czosnek pochodziły prosto z Półwyspu Iberyjskiego.

Ważną częścią naszego imprezowego menu było tapas. Tapa po hiszpańsku znaczy "przykrywka", a nazwa wzięła się stąd, że kiedyś w andaluzyjskich barach przykrywano kieliszek z darmową przekąską chlebem lub glinianym spodeczkiem. Miało to uchronić przekąskę przed muchami i utratą aromatu. W Hiszpanii te małe dania stanowią dzieła sztuki kulinarnej, są ich setki rodzajów. My również się postarałyśmy. Niestety dokumentacja fotograficzna naszego spotkania nie jest zbyt bogata, bo ogarnięte przygotowaniami nie miałyśmy głowy do zdjęć. Tym bardziej, że postawione przed chłopakami przekąski znikały w mgnieniu oka :)

Hiszpańska fiesta
Menu

Tapas
- hiszpańska szynka serrano z kaparami i ser manchego
- zielone oliwki nadziewane migdałami i pastą paprykową
- papryczki nadziewane serem
- croquettes, czyli krokiety z beszamelu z dodatkiem chorizo
- krążki kalmarowe w cieście
- albondigas - pulpeciki z sosem pomidorowym
- pieczone pomidory z serem manchego i tymiankiem
- grzanki z "hiszpańskim pesto" i krewetkami z czosnkiem
- patatas bravas z ostrym sosem pomidorowym
- Tortilla ziemniaczana z chorizo i czerwoną cebulą

Danie główne: Paella mixta z owocami morza i kurczakiem

Na deser: Churros z sosem czekoladowym

Do picia: Sangria


Nie wszystkie z zaprezentowanych dań były naszym dziełem. Oliwki, papryczki i krążki kalmarowe kupiłyśmy gotowe. Natomiast z pozostałą częścią listy zmierzyłyśmy się dzielnie same.

Zacznę od croquettes, czyli czegoś w rodzaju krokietów (przynajmniej z wyglądu zewnętrznego), przygotowanych z sosu beszamelowego z dowolnymi dodatkami, u nas z kiełbasą chorizo, obtoczonych w bułce tartej i usmażonych w głębokim tłuszczu. Przyznam się, że szykując menu nie pokładałam w tym daniu wiele nadziei. Rzeczywiście wieloetapowość jego przygotowania nie wróżyła nic dobrego. Forma nam nie wyszła, bo ciasta było mało i nasze małe kuleczki rozpadły się podczas smażenia. Ale do smaku nie miałam żadnych zastrzeżeń. Dlatego spróbuję wykonać to danie jeszcze raz, ale tym razem rozpocznę dzień przed planowaną imprezą. Ale o szczegółach za chwilę.
Potrawą, która bardzo miło mnie zaskoczyła były albondigas, czyli mięsne pulpeciki w sosie pomidorowym. Wydało mi się to niezwykle banalne i nie zakładałam, że będzie to mój faworyt. Wykorzystałam przepis Jamiego Olivera, który jest niezwykle prosty, ale efekt...sami sprawdźcie.

Dalej były połówki pomidorów zapiekane z serem manchego i świeżym tymiankiem. Proste, smaczne i nadające się na wiele okazji. Najsmaczniejsze w sezonie pomidorowym.

Grzanki z "hiszpańskim pesto" z krewetkami, stanowiły małą wariację na temat prezentowanych już na moim blogu przepysznych grzanek z zielonym pesto. Zamieniłyśmy orzechy piniowe na migdały i dodałyśmy sera manchego zamiast parmezanu. Jak zawsze pyszności.

Pora przejść do konkretów. Miałyśmy przygotować tzw. patatas bravas z pikantym sosem pomidorowym. Bardzo popularne danie tapas. Poprzestałyśmy jednak na sosie, a ziemniaków nie usmażyłyśmy. Jednak dla chętnych podam cały przepis.

Bardzo miłym zaskoczeniem była tortilla. Przygotowując się do hiszpańskiej kolacji myślałam, że tortilla hiszpańska to kukurydziane placki. A tu niespodzianka. Hiszpańska tortilla kojarzy mi się z włoską fritattą, natomiast tortilla w plackach to danie meksykańskie, więc może innym razem. Ziemniaczana tortilla z chorizo i czerwoną cebulą była nie tylko łatwa, ale też stosunkowo szybka w przygotowaniu i zamierzam jeszcze nie raz spróbować jej różnych wariacji.

Od początku największą atrakcją miało być danie główne w postaci paelli. Od paelli wszystko się zaczęło. Jeszcze przed świętami mój Mąż wypatrzył w sklepie ogromną patelnię do paelli w bardzo okazyjnej cenie. Tak więc, na gwiazdkę dostałam patelnię do paelli i dalej miałam już pomysł na całą imprezę. Niestety pech chciał, że gdy przyszło nam przyrządzić paellę byłyśmy już tak zmęczone, że trudno było zebrać siły. Ale z pomocą Olgi dałyśmy radę i wyszła naprawdę smaczna. Zadanie o tyle nie było łatwe, że patelnia zajmowała powierzchnię niemal całej, czteropalnikowej kuchenki. 

Zgodnie z planem przygotowałyśmy deser - hiszpańskie churros, długie paluszki smażone na tłuszczu jak nasze pączki czy faworki. Do tego miał być czekoladowy sos, ale z cukrem pudrem też były smaczne. Tu dziękuję Kasi M. za cierpliwość, bo wytrwale smażyła kolejne partie tego deseru.

A na koniec była sangria. Typowy, hiszpański napój alkoholowy, idealny na imprezy.


Hiszpańska szynka serrano z kaparami




 

 

Niektórzy już stracili nadzieję, że cokolwiek zjedzą :)


ALBONDIGAS  (Pulpeciki z sosem pomidorowym)
przepis z książki Kulinarne Wyprawy Jamiego

Składniki na około 25-30 pulpecików

oliwa
pęczek natki pietruszki
2 małe cebule, obrane i drobno posiekane
4 obrane ząbki czosnku (2 drobno posiekane, 2 pokrojone w plasterki)
500 g mielonego mięsa wołowo-wieprzowego
2 duże żółtka
50 g bułki tartej
sól morska i świeżo zmielony pieprz
1/2 butelki passaty pomidorowej lub 1 pomidory w puszce
1 cytryna

Przygotowanie:

1. Podgrzejcie oliwę na patelni na średnim ogniu. Dodajemy połowę drobno posiekanej natkę pietruszki, cebulę i posiekany czosnek.
2. Do cebuli i czosnku dodajemy mięso, żółtka i bułkę tartą oraz grubo posiekaną natkę pietruszki. Doprawiamy mięso solą oraz pieprzem. Wszystko razem mieszamy.
3. Formujemy małe kulki z masy mięsnej i układamy na natłuszczonej oliwą tacy lub talerzu, przykrywamy je folią spożywczą i na 30 minut wkładamy do lodówki, aby stężały.
4. Wyjmujemy klopsiki z lodówki i obsmażamy klopsiki w garnku lub głębokiej patelni na brązowo. Dodajemy resztę cebuli, czosnek w płatkach i pomidory. Wszystko razem mieszamy, doprawiamy sos solą i piprzem i podajemy na ciepło.




CDN...

- 

wtorek, 23 października 2012

Przygotujmy się na zimę

Już za chwilę ma się pojawić pierwszy śnieg. Będzie trzeba przygotować się na nadejście chłodnych dni. To nie jest pora na lekkie sałatki, delikatne makarony z warzywami. Najwyższy czas sięgnąć po MIĘSO!!! Witajcie mięsożercy i amatorzy dobrego "polskiego" jedzonka :) Mnie zimowa kuchnia kojarzy się z gulaszami, zapiekankami, pieczeniami oraz poczciwymi kaszami, ziemniakami, kopytkami, czyli całym arsenałem dobrze nam znanych polskich smaków. Do tej szerokiej listy dołącza poczciwa włoszczyzna (dziękujemy ci Bono), grzyby (w tym roku chyba całkiem ich dużo) oraz suszone owoce.

Jest to naprawdę bogaty materiał, z którego można stworzyć zimowe pyszności. Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na danie jednogarnkowe Casserole z kurczakiem, pomidorami i ciecierzycą. Nie jest to niestety mój przepis, ale jeśli coś jest pyszne takie jakie jest, to nie zamierzam tego zmieniać tylko podzielić się sprawdzonym przepisem, który pochodzi z Kwestii Smaku :)

Casserole z kurczakiem, pomidorami i ciecierzycą



Składniki na 6-8 porcji:

8 udek kurczaka (ja użyłam pałek kurczaka, ale mogą też być same wyluzowane udka - kto co lubi)
1 szklanka sosu pomidorowego, polecam passatę
1/2 szklanki czerwonego wina
1/2 szklanki bulionu drobiowego
4 fileciki anchois + 1 łyżka zalewy
1 puszka ciecierzycy (jeśli chcecie więcej gęstego proponuje dodać nawet 2 puszki)
3 ząbki czosnku, w łupinach
3 listki laurowe
gałązka rozmarynu (opcjonalnie)

Marynata

1 łyżeczka wędzonej papryki w proszku
2 łyżeczki suszonego oregano
skórka starta z 1 cytryny
3 ząbki czosnku, obrane i starte na tarce, na małych oczkach
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz



Wszystkie składniki marynaty mieszamy i smarujemy nią kurczaki. Myślę, że dobrze byłoby wstawić zamarynowane kurczaki przynajmniej na godzinę do lodówki. Przed rozpoczęciem gotowania rozgrzewamy piekarnik do temperatury 190 st. C. Następnie obsmażamy kurczaki po 3 minuty z każdej strony. W garnku do zapiekania lub naczyniu żaroodpornym mieszamy sos pomidorowy, wino, bulion oraz drobno posiekane anchois wraz z alewą. Wszystko zagotowujemy, dodajemy ciecierzycę, kurczaki, czosnek w łupinach oraz liście laurowe i jeśli używamy gałązkę rozmarynu. Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy pod przykryciem 45 minut. Na koniec odkrywamy pokrywkę i zapiekamy jeszcze 15-25 minut. W oryginalnym przepisie na sam koniec dorzuca się gałązki pomidorków koktajlowych i zapieka. Ja je pominęłam. Chodzi o to by sos z czasem robił się coraz gęstszy. Ja niestety nie miałam wystarczająco dużo czasu - pewien niezwykle głodny Osobnik już nie mógł się doczekać- i dlatego mój sos jest nieco za rzadki. Ale to co najbardziej lubię w tym daniu to aromat jaki roznosi się po całym domu gdy otworzy się drzwiczki piekarnika...od razu robi się cieplej.

Życzę Wam smacznego,

Magduśka



środa, 3 października 2012

RISOTTO IDEALNE = OBIAD DLA CIERPLIWYCH

Od dłuższego czasu korciło mnie, aby spróbować zrobić risotto. Już nie raz widziałam w programach kulinarnych jak zrobić risotto krok po kroku. Myślałam - łatwizna:) Ale hola hola, nie tak szybko. Risotto do danie dla cierpliwych, lubiących w ciszy i spokoju rozmyślać nad garnkiem pełnym aromatów. Od mojego męża dostałam miły i smaczny prezent - kurki. Myślałam, że w tym sezonie nie będę miała już okazji do ich przyrządzania, a tu proszę, cała siatka kurek. Musiałam obmyślić co z nich zrobię. Jak na razie na pierwszy ogień poszło risotto z kurkami. Wykonałam je w dwóch wariantach: pierwszy z samymi kurkami, a drugi kurki z pomidorami. I szczerze mówiąc ta druga wersja bardziej mi smakowała.

Jeżeli chodzi o risotto to najlepiej jest opanować przepis podstawowy, a potem szaleć z dodatkami do woli. Ja zapoznałam się z przepisem Jamiego Olivera, ale przedstawię Wam wersję zunifikowaną, uniwersalną dla dwóch, a nie jak w przepisie Jamiego 8 osób :)

RISOTTO - przepis podstawowy

200-250 g ryżu do risotto (Arborio lub Carnaroli)
1/2 szklanki białego wytrawnego wina
około 2-2,5 szklanki bulionu z kury lub warzywnego
1 średnia cebula pokrojona w kostkę
2 łodygi selera naciowego drobno pokrojonego (opcjonalnie)
2 łyżki oliwy
1 łyżka masła

Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzewamy oliwę z masłem, wrzucamy cebulę i łodygi selera i dusimy około 15 minut, ale tak by się nie zrumieniły. Następnie wrzucamy na patelnię ryż i zalewamy go winem. Smażymy/Gotujemy na średnim ogniu, aż alkohol wyparuje. Płomień nie może być zbyt duży - ryż nie powinien gotować się zbyt szybko, ponieważ ziarna będą z wierzchu kleiste, a w środku twarde. Zbyt mały płomień spowoduje z kolei, że uzyskamy pudding ryżowy. Gotujemy więc nasze risotto na średnim ogniu i stopniowo dolewamy bulion (tak po około 1/4 szklanki), cały czas mieszamy risotto i gdy ryż wchłonie bulion dolewamy kolejną porcję. Czynność tę wykonujemy około 15 minut, aż ryż będzie robić się miękki ale jeszcze trochę al dente. Każde ziarenko musi być lekko oklejone sosem. Doprawiamy solą i pieprzem.

RISOTTO Z KURKAMI I POMIDORAMI

spora garść oczyszczonych kurek
3/4 szklanki passaty pomidorowej lub dwa średnie pomidory bez nasion (sam miąższ
2 łyżki masła
1 łyżeczka oliwy
2 łyżki startego parmezanu

Na drugiej patelni rozgrzewamy masło z oliwą i wrzucamy kurki. Podsmażamy aż będą rumiane, doprawiamy solą i pieprzem. Passatę/pomidory dodajemy do naszej bazy do risotta. Jeszcze chwilę podgrzewamy i na koniec dodajemy usmażone kurki. Podajemy posypane startym parmezanem.

Wersja 1 - risotto z kurkami

Wersja 2 - risotto z kurkami i pomidorami



poniedziałek, 24 września 2012

Jak u mamy :)

Teraz jest najlepszy sezon na pomidory. Są dojrzałe, soczyste i pachnące. Zachęcam by korzystać bo potem czekają nas już tylko te dojrzewające w chłodniach. Gdy zobaczyłam na straganie kilogram pomidorów za 3,50 zł nie mogłam się oprzeć. Nie musiałam długo główkować co z nich przyrządzić, od razu pomyślałam o pomidorowej z ryżem. Dla mnie to smak dzieciństwa, nigdy nie lubiłam gęstych zup jarzynowych jak krupnik czy ogórkowa, ale pomidorowa zawsze była mile widziana. Moja wersja nie jest zapewne tradycyjna, ale smak prawdziwych pomidorów jest mocno wyczuwalny.

Zupa pomidorowa z ryżem

1 kg pomidorów (ja użyłam tych jajowatych)
1 l bulionu warzywnego
pół pora pokrojonego w cienkie krążki
1 cebula pokrojona w kostkę
1 marchewka pokrojona w plasterki
2 łyżki posiekanej natki pietruszki (+ 1 łyżka do dekoracji)
2-3 łyżki śmietany (tradycyjnie 18 %, ja użyłam 30 %)
torebka białego, ugotowanego ryżu
sól i pieprz do smaku
(ewentualnie pół butelki passaty pomidorowej)
2 łyżki oleju



Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy pokrojoną cebulę, pora i marchewkę. Dusimy aż warzywa zmiękną. Następnie dodajemy pomidory pokrojone w kostkę i natkę pietruszki . Wszystko dusimy jeszcze około 5 minut. Teraz możemy przełożyć wszystko do garnka lub zaryzykować moje rozwiązanie i ugotować zupę w głębokiej patelni :) Dolewamy bulion i gotujemy zupę 15 minut. Przy pomocy blendera lub w malakserze miksujemy. Aby uzyskać jednolitą konsystencje kremu możemy przetrzeć zupę przez sito. Jest to zajęcie pracochłonne, ale zupa wygląda wówczas elegancko. Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Ugotowany ryż nakładamy do talerzy, nalewamy zupę, polewamy śmietaną i posypujemy pozostałą natką pietruszki.





Smacznego!
Magduśka

niedziela, 23 września 2012

Babska kolacja 2 "Francja elegancja - Nicea"

Zapraszam Was na relację z drugiej odsłony babskiej kolacji. Chciałam tu bardzo podziękować Kasi, że dzielnie mi towarzyszyła :) Menu przygotowałam bardzo bogate, gdyż kuchnia Nicei jest naprawdę urozmaicona, ale ze względu na ograniczone siły musiałyśmy je trochę okroić i pozostałyśmy przy naprawdę pysznej sałatce nicejskiej oraz nadziewanych warzywach o których za chwilę.

W Nicei wszyscy lubują się lu farçum, co oznacza, wypchane rzeczy. Określenie to jest stosowane do nadziewanych warzyw, upieczonych i podawanych na gorąco lub zimno jako przystawka. Te śliczne, małe, nadziewane warzywa nazywają się petits farcis. Są to najczęściej pomidory, papryka, małe i trudne do kupienia w Polsce okrągłe cukinie, czerwona cebula, bakłażany (też bywają okrągłe) oraz kwiaty cukinii. Rodzaj nadzienia zależy od warzyw jakie wybierzemy.

Kuchnia Nicei, tak jak cała kuchnia prowansalska opiera się na miejscowych produktach sezonowych. Jest bogata w owoce morza, ryby i wspaniałe warzywa. Pachnie ziołami. Z zasady jest prosta i wywodzi się z kuchni ubogich. Jednak to nie wymyślność składników, lecz ich jakość i smak sprawiają, że kuchnia Nicei i Prowansji jest tak ceniona na świecie.

Sałatka nicejska, którą przygotowałyśmy na początek jest wzbogaceniem bardzo popularnej i prostej sałatki zwanej mesclun (łac. mesculare, "mieszać") składającej się z liści różnych warzyw, przynajmniej z pięciu ich rodzajów i zazwyczaj są to: sałata, cykoria, radicchio, mniszek lekarski i szpinak. Dodaje się do niej świeże zioła prowansalskie, takie jak tymianek, szałwia, bazylia, cząber i oregano oraz drobno posiekany czosnek. Całość doprawia się oliwą oraz pieprzem i solą. Natomiast sałatka nicejska, która zdobyła światową sławę to nic innego jak mesclun tylko w rożnymi warzywami. Nie ma jednego przepisu, tak naprawdę wszystko zależy od naszej pomysłowości. Zazwyczaj w sałatce nicejskiej znajdziemy czerwoną cebulę, kapary, anchois, fasolkę, bób czarne oliwki i pomidory. Dla dodania sałatce kaloryczności stosuje się też ćwiartki jajka ugotowanego na twardo oraz tuńczyka. Wszytko wieńczy dressing, najczęściej klasyczny vinaigrette.


Sałatka nicejska


Składniki dla 2 osób:



2 spore garści sałaty (my użyłyśmy chrupkiej sałaty lodowej, ale może yć rzymska lub mieszanka sałat)

2 jajka ugotowane na twardo
garść zielonej fasolki szparagowej (może być bób)
pół czerwonej średniej cebuli, pokrojonej w piórka
2 łyżki czarnych oliwek
1 puszka tuńczyka w kawałkach w oleju lub oliwie
2 łyżeczki kaparów
4 fileciki anchois

Dressing:
2 łyżki octu winnego z białego wina
4 łyżki oliwy
2 łyżki soku z cytryny
1/2 łyżeczki musztardy Dijon
1 ząbek czosnku drobno posiekany
łyżeczka listków tymianku
sól morska i świeżo mielony pieprz


Przygotowanie:

Sałatę układamy na talerzach, posypujemy oliwkami przekrojonymi na pół, kaparami oraz drobno pokrojonymi filecikami anchois. Fasolkę gotujemy w osolonej wodzie dosłownie 2-3 minuty (nie za długo, by była chrupiąca) i układamy na sałacie. Na koniec dodajemy cebulę i na wierzchu dekorujemy jajkiem i odsączonym z zalewy tuńczykiem. Wszystko skrapiamy tuż przed podaniem dressingiem, który przygotowujemy mieszając ze sobą wszystkie składniki.

Nam sałatka bardzo smakowała. Tak się nią najadłyśmy, że był problem z następnymi potrawami :) Myślę, że taka sałatka jest dobra nie tylko na wykwintny obiad, ale zwyczajnie do pracy.

Petits farcis, czyli faszerowane warzywa

Składniki:

2 dość twarde pomidory
2 czerwone papryki
2 małe bakłażany
300 g mielonego mięsa wołowego
200g mięsa wieprzowego
1 torebka ryżu basmati
3 pomidory pokrojone w kostkę lub szklanka passaty lub puszka pomidorów w puszce
1 cebula posiekana w kosteczkę
2 ząbki czosnku, drobno pokrojone
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
olej do smażenia (2-3 łyżki)
2 łyżki ketchupu łagodnego
1 łyżeczka wędzonej papryki
1 łyżka gałki muszkatołowej
sól morska i świeżo mielony pieprz


Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy drobno pokrojoną cebulę i  czosnek, delikatnie solimy i smażymy aż cebula się zeszkli. Następnie wrzucamy mięso, mieszamy z cebulą i czosnkiem i obsmażamy, aby nie było surowe. 
W garnku zagotowujemy wodę, solimy i wrzucamy torebkę ryżu. Gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu (15 minut). Gdy się ugotuje wyjmujemy z garnka i pozostawiamy do ostygnięcia. 
W tym czasie zabieramy się za przygotowanie warzyw, najpierw pomidorów. Odcinamy "czapeczkę" i delikatnie wydrążamy miąższ pomidora, aby powstała swego rodzaju miseczka. Trzeba uważać, żeby nie uszkodzić dna. Miąższ wrzucamy do smażącego się mięsa i dodajemy jeszcze trzy pomidory pokrojone w kostkę. Smażymy jeszcze kilka minut aby farsz zgęstniał. 
Bakłażany kroimy na pół, wzdłuż. Następnie delikatnie nacinamy miąższ bakłażanów w kratkę, ale tak by nie naruszyć ani boków, ani spodu. Solimy, skrapiamy oliwą i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na 20-30 minut. Potem wyjmujemy, trochę studzimy i przy pomocy łyżeczki wyjmujemy miąższ ze środka. Starajmy się zostawić cienką warstwę miąższu od spodu. Wyjęty miąższ siekamy i dodajemy do mięsa. Z paprykami postępujemy podobnie jak z pomidorami. Odcinamy wierzch, wyrzucamy gniazda nasienne (nie wrzucamy do farszu). 
Do farszu wrzucamy ryż, mieszamy i dajemy posiekaną natką pietruszki. Następnie doprawiamy ketchupem, gałka muszkatołową i wędzoną papryką i oczywiście na koniec solą i pieprzem.

Warzywa ustawiamy na blasze, wypełniamy farszem, posypujemy startym parmezanem (lub innym ulubionym serem). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i pieczemy około 20-30 minut.



Życzę smacznego

Magduśka


Popularne posty